Moje pozostałe blogi

wtorek, 29 listopada 2011

Zwierz na głowie i nie tylko...





poniedziałek, 21 listopada 2011

Otuleni w mgłę...

Zrobiło się zimno, wraz ze spadkiem temperatury pogarsza się nastrój więc ubierajmy się ciepło... Otulmy się w ciepłe dzianiny, czapy, futra... futra w tym sezonie szalenie modne, kołnierze futrzane, kamizelki, torby, buty obszyte futrem oraz inne dodatki, oczywiście ze sztucznych futer, które coraz lepiej imitują naturalne. Z całym szacunkiem dla obrońców praw zwierząt, ale gdy posiadamy jakieś np. spadkowe futro naturalne to z pewnością go nie wypuścimy na wolność, a możemy zrobić z niego pożytek. Łączmy dzianiny wzorzyste ze sobą, cienkie, powiewne materiały z grubymi a osiągniemy ciekawy efekt, mnie zauroczyło połączenie długich, cieniutkich sukienek z futrami i z koronkami. Świetny efekt daje przypięcie sztucznych kwiatów do futra... ktoś tam kiedyś powiedział, że nie pasuje kwiatek do kożucha, a dlaczego by nie?









A do tego jeszcze przepiękna biżuteria z motywami zwierzęcymi:




wtorek, 15 listopada 2011

Szczęśliwi czasu nie liczą...

Szczęśliwi czasu nie liczą, więc po jakiego grzyba im zegarki... Z tego wynika, że te oto urządzenia potrzebne są tylko tym nieszczęśliwym. Mój osobisty, zdradziecki czasomierz zostawił mnie dla innej pani, więc na dzień dzisiejszy jestem bez, czyli powinnam być szczęśliwa... no nie wiem. Zresztą chromolę szczęśliwa czy nieszczęśliwa, ale na pewno i to bardzo na pewno chciałabym mieć choć jeden, jedyny z tych prześlicznych i przedrogich zegareczków:

Piękne, biżuteryjne zegarki Boucheron:





A poniżej mamy zegarki Chopard, też niczego sobie:

Zresztą biżuteria ich też jest przepiękna:


poniedziałek, 14 listopada 2011

Victoria's Secret Fashion Show 2011 - Zapowiedź

Jak co roku nie mogę doczekać się nowego pokazu Victoria's Secret Fashion Show i nareszcie jest zapowiedź, ale na pełną relację trzeba poczekać do końca listopada.






niedziela, 6 listopada 2011

Uroczy sen...

Miałam dzisiaj niesamowity sen, magiczna, przepastna szafa, która spełniała moje wszystkie kaprysy. Otwierałam jej drzwi, na wieszakach wisiały setki sukien, na półkach stały pudła z najdroższymi butami, było tak jak w bajkach z mojego dzieciństwa, spełniała wszystkie moje życzenia a potem niestety... obudziłam się!


Dzisiaj jeszcze sobie troszeczkę pomarzę... co chciałabym wyjąć tym razem z szafy, może kilka uroczych gorsetów Mayi Hansen, są piękne, kilka par butów (butów nigdy za wiele)... resztę marzeń zostawię na później.