Dla tych, którzy upierają się aby popełnić ten krok.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 października 2012
sobota, 17 marca 2012
poniedziałek, 3 października 2011
Oglądam właśnie nową kolekcję wiosenną 2012 Vivienne Westwood. Mieszanka przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Kreacje wyglądają jak zbieranina przypadkowo znalezionych strojów . Oglądając to wyobrażam sobie Ziemię po kataklizmie nuklearnym, resztkę ludzi, którzy znajdują w ruinach ubrania z różnych epok modowych i łącząc je ze sobą tworzą nowy styl na miarę swojego nowego życia. Tu przypomina mi się komedia Zoolander, w której Ben Stiller jest first face w absurdalnej kolekcji ubrań pod wszystko mówiącą nazwą Wysypisko.
Oto kilka po-nuklearnych kreacji Westwood...
Oto kilka po-nuklearnych kreacji Westwood...




...Aż tu nagle na końcu jak słoneczko zza chmurki piękna, ślubna suknia:
piątek, 29 kwietnia 2011
Just Married...
Trudno dzisiaj nie wspomnieć o wielkim wydarzeniu - ślubie Księcia Williama i Kate Middleton. Wszędzie aż huczy od komentarzy - czy suknia panny młodej była za skromna, czy może taka że aż WOW, jacy byli goście, czy ubrani byli zgodnie z obowiązującym dress code, czyli sukienka w okolicy kolan (raczej nie w czarnym kolorze) i obowiązkowe nakrycie głowy (roiło się od kapeluszy jak od grzybów po deszczu, jedne były spektakularne a inne małe w formie przypinek do włosów). Natomiast męskie garnitury bardziej na luzie (nie smokingi, fraki i muchy) z obowiązkową koszulą i krawatem. Zauważyć się dało że kobiety w podeszłym wieku nie stroniły od ubrań w kolorze różu, pomarańczy lub fuksji co w naszym kraju jest raczej rzadkością. Co do sukni panny młodej, spodziewałam się że będzie bardziej WOW, ale była skromna, elegancka, klasyczna w stylu 50, 60 - lat, ładna...


czwartek, 28 kwietnia 2011
Święta, święta i po świętach...
A tak między nami całe szczęście, że trwały tylko trzy dni. Trzeba wrócić wreszcie do normalności, przejść na detoks poświąteczny i zacząć wreszcie coś robić. Już nawet nie wspominam o jutrzejszym wydarzeniu - wszędzie już o tym trują. Jeżeli w następnym życiu będę brała udział w takiej uroczystości, oczywiście w roli głównej, to sprawię sobie takie właśnie nakrycie głowy:
Tu przypomina mi się świetne powiedzonko - "Żenimy się po to, aby mieć koło siebie audytorium, niestety to audytorium zamiast nas oklaskiwać - gwiżdże".
Dzisiaj Maggie w trzech odsłonach - Black Maggie, Maggie in Red i Valentine Maggie:



A teraz Maggie w maksi sukni Roberto Cavalli, butach Jimmy Choo, z torebką Salvatore Ferragamo i niegrzecznym kotkiem na smyczy:
~ Photos by Maggie from Venice and Florida ~
Kreacje z ubiegłych sezonów, którymi jestem zawsze zachwycona:



CDN...
wtorek, 15 marca 2011
Nowe pomysły...
Dzisiaj powstały trzy nowe wzory obroży. Pierwsza jeszcze w stylu Pocahontas z miękkiej skórki w kolorze koniakowym i kremowej gipiury:
Druga w stylu buduarowym (świetnie komponuje się z pikantną, czerwoną bielizną) z miękkiej, czerwonej skórki, czerwonej koronki i czerwonych cekinów:
Następna i na razie ostatnia - romantyczna, w stylu vintage z koronki w kolorze ecru, nadaje się również jako dodatek do stroju ślubnego:
CDN...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















