Moje pozostałe blogi

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 października 2011

Oglądam właśnie nową kolekcję wiosenną 2012 Vivienne Westwood. Mieszanka przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Kreacje wyglądają jak zbieranina przypadkowo znalezionych strojów . Oglądając to wyobrażam sobie Ziemię po kataklizmie nuklearnym, resztkę ludzi, którzy znajdują w ruinach ubrania z różnych epok modowych i łącząc je ze sobą tworzą nowy styl na miarę swojego nowego życia. Tu przypomina mi się komedia Zoolander, w której Ben Stiller jest first face w absurdalnej kolekcji ubrań pod wszystko mówiącą nazwą Wysypisko.
Oto kilka po-nuklearnych kreacji Westwood...




...Aż tu nagle na końcu jak słoneczko zza chmurki piękna, ślubna suknia:

piątek, 29 kwietnia 2011

Just Married...

Trudno dzisiaj nie wspomnieć o wielkim wydarzeniu - ślubie Księcia Williama i Kate Middleton. Wszędzie aż huczy od komentarzy - czy suknia panny młodej była za skromna, czy może taka że aż WOW, jacy byli goście, czy ubrani byli zgodnie z obowiązującym dress code, czyli sukienka w okolicy kolan (raczej nie w czarnym kolorze) i obowiązkowe nakrycie głowy (roiło się od kapeluszy jak od grzybów po deszczu, jedne były spektakularne a inne małe w formie przypinek do włosów). Natomiast męskie garnitury bardziej na luzie (nie smokingi, fraki i muchy) z obowiązkową koszulą i krawatem. Zauważyć się dało że kobiety w podeszłym wieku nie stroniły od ubrań w kolorze różu, pomarańczy lub fuksji co w naszym kraju jest raczej rzadkością. Co do sukni panny młodej, spodziewałam się że będzie bardziej WOW, ale była skromna, elegancka, klasyczna w stylu 50, 60 - lat, ładna...




czwartek, 28 kwietnia 2011

Święta, święta i po świętach...

A tak między nami całe szczęście, że trwały tylko trzy dni. Trzeba wrócić wreszcie do normalności, przejść na detoks poświąteczny i zacząć wreszcie coś robić. Już nawet nie wspominam o jutrzejszym wydarzeniu - wszędzie już o tym trują. Jeżeli w następnym życiu będę brała udział w takiej uroczystości, oczywiście w roli głównej, to sprawię sobie takie właśnie nakrycie głowy:


Tu przypomina mi się świetne powiedzonko - "Żenimy się po to, aby mieć koło siebie audytorium, niestety to audytorium zamiast nas oklaskiwać - gwiżdże".

Dzisiaj Maggie w trzech odsłonach - Black Maggie, Maggie in Red i Valentine Maggie:



A teraz Maggie w maksi sukni Roberto Cavalli, butach Jimmy Choo, z torebką Salvatore Ferragamo i niegrzecznym kotkiem na smyczy:




~ Photos by Maggie from Venice and Florida ~

Kreacje z ubiegłych sezonów, którymi jestem zawsze zachwycona:



CDN...

wtorek, 15 marca 2011

Nowe pomysły...

Dzisiaj powstały trzy nowe wzory obroży. Pierwsza jeszcze w stylu Pocahontas z miękkiej skórki w kolorze koniakowym i kremowej gipiury:


Druga w stylu buduarowym (świetnie komponuje się z pikantną, czerwoną bielizną) z miękkiej, czerwonej skórki, czerwonej koronki i czerwonych cekinów:


Następna i na razie ostatnia - romantyczna, w stylu vintage z koronki w kolorze ecru, nadaje się również jako dodatek do stroju ślubnego:


CDN...