Moje pozostałe blogi

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty na słupku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty na słupku. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 grudnia 2016

Idzie zima...

Dzisiaj mamy naprawdę śnieżny dzionek, imieniny Alfreda i Izydora. Zimnica, śnieżnie i raczej niefajnie, jak dla mnie, ale niedługo przyjdą Święta i ocieplą nam nastroje.


Zimowe smaczki...










Bardzo praktyczne na zimę i fajne plecaczki 


Przekozackie torebeczki!!!



....i coś fajnego i mega kolorowego z kolekcji Mary Katrantzou




...i jedyny słuszny deserek na zimę!



LOL






czwartek, 3 października 2013

Piechotą do lata...

Piechotą czy samochodem, na słupku, na szpilce, na koturnie, na platformie, czy też na pijanym słupku, musimy przejść jakoś tą pluchatą i ciapatą jesień i zimę, nie wiadomo wcale czy śnieżną. Jakoś przeżyjemy, czasami złamiemy obcas lub przemoczymy nogi po kolana, ale musimy dotrwać do tej upragnionej wiosny..., i tak w kółko, latek przybędzie, zrzucimy piękne szpileczki i wpadniemy pewnie  w rozklapane buciska.W końcu życie jest jak wieża..., w mordkę jeża.
Ale na razie buty muszą być piękne i odjechane













czwartek, 15 sierpnia 2013

Podsumowanie sezonu wiosenno - letniego...

Tak szczerze, bez ogródek nie za bardzo mogłam w tym roku zawiesić na czymkolwiek moje oko a nawet dwa jeśli chodzi o kolekcje wiosna - lato. To samo odnosi się do kolekcji męskich, po obejrzeniu których czułam się jak w polu pełnym strachów na wróble, masakra! No z wyjątkiem trzech lubianych przeze mnie projektantów... Zawsze uwielbiałam i diabelnie tęsknię za genialnymi kolekcjami Gianni'ego Versace! Cudowne kobiece kreacje, świetne tkaniny, cudowne zdobienia, marzenie! Poza tym prezentowały się one superowo na zdecydowanie najlepszej kadrze modelek w dziejach, ech..., nic dodać, nic ująć.
Super odjazdowy pokaz wiosna - lato 1992! Tak dawno i tak świetnie!

   

Wczoraj zrobiłam maraton sklepowy, a ponieważ dość dawno nie odwiedziłam TK Maxx, a uwielbiam go ponieważ zawsze czymś zaskakuje..., no i zaskoczył niezwykle intrygującymi diabelskimi kopytkami, ale jakże pięknymi. Chciałabym te najbardziej kolczaste, a chodziłabym w nich bez strachu po najciemniejszych uliczkach naszego miasta, ale odjazd!








A na koniec moje ulubione ciuchy na trochę chłodniejsze dzionki

T-shirt The Mountain, pożyczany od syna, czarne skórzane spodnie Betty Barclay, cekinowe kozaczki, TK Maxx, bransoletka H&M


Maggie