Moje pozostałe blogi

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walentynki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2016

Valentine's Day!!!

Trochę mnie to śmieszy, bo dlaczego to tylko JEDEN dzień w roku!!!
No,a jeżeli już Walentynki to oczywiście na czerwono!

















Maggie

piątek, 14 lutego 2014

Walentynki!

Oto Walenty...


A to Miss Agent! Ostatnia kolekcja bielizny Agent Provocateur...

A więc w tym uroczystym dniu ( co to za jeden dzień, powinien być cały rok ) ubierzemy się pięknie, coś ugotujemy pysznego, upieczemy przepyszny torcik, a potem wszystko same zjemy i pójdziemy gwiazdorzyć
Chłopom nic nie damy;-)








Maggie

sobota, 29 stycznia 2011

Poranne pogaduchy i coś niecoś na Walentynki

Piątek, godziny poranne.
Po śniadaniu poszłam zapłacić swoje "ulubione" rachunki i kupić magazyny do Empiku. Stoję w kolejce do kasy i zastanawiam się, czy nie zmienić sobie koloru włosów na wiosnę? Właściwie kolor ten ma podobno być hitem wiosennym... Przede mną stoi "burza" pięknych, bordo-czerwonych włosów w krótkiej, futrzanej kurteczce i wysokich, szarych zamszowych kozakach. Odwraca się... przecież to Lilka, moja dawna kumpela z wakacji. Jak zawsze tryska humorem i właściwie nic nie zmieniła się (poza kolorem włosów) po tylu latach. Zadowolone poszłyśmy popychać pierdoły do najbliższej kafejki. Gorąca czekolada i jeszcze (!!!) duży kawałek pysznego ciasta z kremem (a co?!) i od razu lepszy humor. Wpadłyśmy w trans: wspomnienia, obgadywanie znajomych, ciuchy, buty, komentowanie ludzi przechodzących za oknem, znowu buty, ciuchy, obgadywanie itd... Patrzę na nią i myślę... świetnie wygląda, dobrze ubrana, wyróżnia się z naszej zbyt szarej rzeczywistości. O zgrozo! Wchodzą trzy młode dziewczyny ubrane w buro-szare ubrania, jedna podobna do drugiej, potem jakiś starszy facet wyglądający dość gustownie, a po jakimś czasie za nim grupa chłopaków (bardzo odpornych na upięknianie ;-). I tak weszłyśmy na temat męski, dochodząc do wniosku, że większość facetów (oczywiście nie wszyscy) bardziej przejmują się starzeniem własnego samochodu niż swoim własnym. Ha! Musimy w bardzo wyszukany sposób podsuwać im wszelkie "upiększacze" (czyż nie?). Po dwugodzinnym plotkowaniu rozstałyśmy się i umówiłyśmy się do kina na polską komedię "Och Karol 2" (ponieważ Lilka kilka ostatnich lat spędziła poza Polską, więc bardzo chciała obejrzeć i również z sentymentu do pierwszej części)
Po obejrzeniu okazało się, że to dobra, seksowna komedia (działa jak Prozac).

Jak wcześniej obiecałam daję zdjęcia walentynkowych obróżek:
  A to naszyjnik, który nazwałam "gwiaździste niebo". Świetnie prezentuje się na szyi.
Na razie to wszystko, a na koniec gorące serduszko:
Cdn...