Pocahontas w mieście - ubrana w beże, zamsze w kolorze spranego brązu, łączy to z bielą lub z modnym tej wiosny energetycznym pomarańczem. Nosi odjazdowe zamszowe i skórzane spodnie z frędzlami albo spódnicę, też z frędzlami, rzemykowe sandałki na obcasie, torbę z frędzlami, kurteczkę też z frędzlami... w ogóle wszystko jest posiekane na miliony paseczków, powiązanych, zaplecionych, wijących się i zwisających... świetne jest przy tym to, że jednego dnia możemy wcielić się w indiańską księżniczkę drugiego w gwiazdę rocka innego znów w hipiskę z kwiatami we włosach a jeszcze innego w femme fatale z lat pięćdziesiątych. Wybrałam kilka zdjęć z wiosennego pokazu Roberto Cavalli:
Bardzo oryginalne, świetne, bardzo dopracowane detale... szczególnie podoba mi się przedostatnia.
Zainspirowana tą kolekcją zrobiłam nową obrożę z beżowo-brązowej skóry, oczywiście z frędzlami, oraz drugą, turkusową, zdjęcia poniżej:
Na koniec coś z innej beczki - świetna brytyjska wokalistka Anna Calvi. Doskonały głos, mroczne klimaty, świetny image i naprawdę świetna płyta, a poniżej wideo z jej występu:
Tyle słońca w całym mieście..., zielono mi (w tym roku zmieniam na - pomarańczowo mi), tak jakoś śpiewnie robi się na wiosnę... Spece od pogody obiecują, że wkrótce będzie ciepło i zielono (może tak a może nie) więc dusza się człowiekowi raduje. Powoli budzimy się do życia wypijając szklankę soku z pomarańczy lub wodę z cytryną, nakładamy na buźkę dobry krem z antyoksydantami, malujemy usta pomadką w energetycznym kolorze i możemy przywitać dzień bez porannej kawy. W tym roku kolor czerwony zamieniamy na energetyczny pomarańcz - power look sezonu! Musimy zafundować sobie coś w tym kolorze, nie musi być to total look lecz jedna rzecz np.: pomarańczowe buty, spodnie, torebka, okulary lub pomarańczowe akcenty w materiałach.
W ogóle możemy nosić pomarańcz od rana do wieczora, zaczynając od szortów a kończąc na wieczorowych kreacjach (do tego złote dodatki):
Ja upolowałam już dwa piękne, cieniutkie materiały w tym kolorze i wkrótce zabieram się za szycie.
Wszystko na pomarańczowo więc zrobiłam nowy model obroży, której zdjęcie przedstawiam poniżej:
A na koniec - pomarańczowa oliwka. Napełnić słoiczek pomarańczowymi płatkami nagietka, zalać je oliwką i zostawić na kilka dni. Ładnie wygląda i po posmarowaniu goi spierzchniętą lub poparzoną skórę.