Moje pozostałe blogi

poniedziałek, 23 maja 2011

Szaleństwo na głowie

Ostatnio, gdy oglądamy modę z wybiegów, światowe gwiazdy i gwiazdeczki widzimy, że bardzo wiele dzieje się na głowie. Powróciła moda na nakrycia głowy, najmodniejszy tego lata dodatek. Nasze głowy zdobią kapelusze w różnych stylach (również męskie), turbany, bandany, szale wiązane w różny sposób na głowach, marynarskie czapeczki, przeróżne opaski, sztuczne kwiaty, stroiki wpinane we włosy (niektóre są imponujące rozmiarami jak również pomysłami), spinki w stylu vintage, kolorowe grzebienie i cała masa innych pomysłów. Niewątpliwie przoduje w niesamowitych nakryciach głowy - Lady Gaga, Anna dello Russo, Carmen Miranda, która kiedyś słynęła z mega charakterystycznych nakryć głowy.... Oto ona:




Maggie:

 Sukienka Rodarte, buty Alexander McQueen, kapelusz Missoni

Sukienka One Vintage, zakolanówki i stroik na głowie by me

sobota, 14 maja 2011

Wiosenne zauroczenie...

Maj jest niewątpliwie najpiękniejszym miesiącem w roku, uwielbiam go z wielu powodów a szczególnie ze względu na kwitnące bzy, które przenoszą mnie w czasy dzieciństwa. Gdzieś przeczytałam, że gdy kwitną bzy rozum wędruje z głowy do innych części ciała (fajnie brzmi) i często powstają kompletnie bezsensowne decyzje (?). Ponieważ w głowie kwitną kwiatki, więc moje obroże i inne ozdoby na szyje ozdobione też są wiosennymi kwiatami (odeszłam na razie od czarnych, poczekają do jesieni).
Oto wąska szarfa na szyję ozdobiona kwiatami oraz obroża z kwiatami:



Pasują świetnie do hitu wiosna-lato, czyli białych ażurowych sukienek Dolce & Gabbana. Miałam kiedyś taką, piękną długą, po babci ale ją przefarbowałam i niestety wyrzuciłam, szkoda ale trudno.





Teraz żeby było fajnie to może coś z muzyki - najszybszy skrzypek świata i do tego jeszcze przystojny - David Garrett. Gra świetne rockowe kawałki, poniżej video z występu:

piątek, 29 kwietnia 2011

Just Married...

Trudno dzisiaj nie wspomnieć o wielkim wydarzeniu - ślubie Księcia Williama i Kate Middleton. Wszędzie aż huczy od komentarzy - czy suknia panny młodej była za skromna, czy może taka że aż WOW, jacy byli goście, czy ubrani byli zgodnie z obowiązującym dress code, czyli sukienka w okolicy kolan (raczej nie w czarnym kolorze) i obowiązkowe nakrycie głowy (roiło się od kapeluszy jak od grzybów po deszczu, jedne były spektakularne a inne małe w formie przypinek do włosów). Natomiast męskie garnitury bardziej na luzie (nie smokingi, fraki i muchy) z obowiązkową koszulą i krawatem. Zauważyć się dało że kobiety w podeszłym wieku nie stroniły od ubrań w kolorze różu, pomarańczy lub fuksji co w naszym kraju jest raczej rzadkością. Co do sukni panny młodej, spodziewałam się że będzie bardziej WOW, ale była skromna, elegancka, klasyczna w stylu 50, 60 - lat, ładna...




czwartek, 28 kwietnia 2011

Święta, święta i po świętach...

A tak między nami całe szczęście, że trwały tylko trzy dni. Trzeba wrócić wreszcie do normalności, przejść na detoks poświąteczny i zacząć wreszcie coś robić. Już nawet nie wspominam o jutrzejszym wydarzeniu - wszędzie już o tym trują. Jeżeli w następnym życiu będę brała udział w takiej uroczystości, oczywiście w roli głównej, to sprawię sobie takie właśnie nakrycie głowy:


Tu przypomina mi się świetne powiedzonko - "Żenimy się po to, aby mieć koło siebie audytorium, niestety to audytorium zamiast nas oklaskiwać - gwiżdże".

Dzisiaj Maggie w trzech odsłonach - Black Maggie, Maggie in Red i Valentine Maggie:



A teraz Maggie w maksi sukni Roberto Cavalli, butach Jimmy Choo, z torebką Salvatore Ferragamo i niegrzecznym kotkiem na smyczy:




~ Photos by Maggie from Venice and Florida ~

Kreacje z ubiegłych sezonów, którymi jestem zawsze zachwycona:



CDN...