Moje pozostałe blogi

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Claudia Schiffer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Claudia Schiffer. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 września 2013

Niezapomniane niezapomnianych...

Słowa są zbędne, nie ma co porównywać, bo z kim? Dlaczego jest coraz gorzej i chudziej? Oto niezapomniane, przez tych, którzy pamiętają i doceniają... przepiękne zdjęcia księżniczek światowego modelingu... księżniczek, bo królowa jest tylko jedna, a tu ciężko byłoby wybrać jedną.
A ostatnio coraz częściej mnie trafia, gdy oglądam bieżące pokazy, ponieważ kreacje miały by o wiele więcej uroku gdyby wisiały na wieszaczkach umieszczonych rzędem na catwalk'u, tu z całym szacunkiem dla J.P.Gaultier'a, którego pokazy są zaskakujące, żywe i magnetyczne.

Karen Mulder

Claudia Schiffer

Naomi Campbell

Christy Turlington

Cindy Crawford

Emma Sjöberg

Carla Bruni

Yasmeen Ghauri

Sonia Cole

Nadja Auermann

Helena Christensen

Linda Evangelista

Eva Herzigova

Jerry Hall

piątek, 13 września 2013

Kiedyś i dzisiaj...

Czyżby świat schodził na psy? Ratunku, ludzie nam brzydną! Dlaczego to modelki z dawniejszej dekady wyglądały tak jak wyglądały, chyba każdy wie jak, czyli kobieco, seksownie, jak na prawdziwe supermodelki przystało, z pewnością nie bił z ich twarzy smutek i rozpaczliwa chęć zjedzenia wielkiego ciacha, nogi nie gięły im się na lewo i prawo i wszystko było na swoim miejscu. Były to kobiety z krwi i kości, natomiast dzisiejsze są najprawdopodobniej tylko z kości.
Poniżej małe, albo raczej duuuże porównanie:














wtorek, 29 stycznia 2013

Dawne, świetne kreacje nie odchodzą w zapomnienie...


Uwielbiam oglądać zdjęcia z pokazów z lat 90- tych, są naprawdę świetne, oryginalne... Dzisiaj już jest coraz mniej takich perełek, pomysły wyczerpują się, właściwie wszystko jest powtórką ubraną w inne kolory, inne materiały, inne dodatki... Kreacje te były bardziej kobiece, bardziej seksowne, bardziej wyszukane, no i modelki miały bardziej kobiece kształty, klepsydry. Gdzieś mi w ucho wpadło, że dawniejsza kobieta posiadała figurę klepsydry, dzisiejsze natomiast, no nie wszystkie, mają figurę zbliżoną do kwadratu, a powodem tego są: stresy, kobieta musi być silna i odpowiedzialna, pojawia się u niej więcej testosteronu, staje się trochę męska, twarda? Tłuszczyk zamiast prawidłowo na biodrach, zaczyna odkładać się na brzuszku, w pasie, stąd brak wcięcia w talii. Pogoń za karierą, nie lubię tego słowa, mocne liczenie tylko na siebie, wszystko to się bardzo a bardzo popiętroliło, a jaka w takim razie jest rola faceta? Ale niestety ciężko to wszystko rzucić i wrócić do roli puchu marnego, zresztą nigdy nie był on żaden tam marny!!! Więc trzeba pogodzić się chyba z figurką jak pudełko zapałek, ewentualnie kupić sobie dobry gorset, który wszystko wymodeluje.